HISZPANIA

TARANTO ALEATORIO

María del Mar Suárez, La Chachi

przedsprzedaż: 45/60 zł (do 15.07) cena regularna: 65/80 zł

kup bilet na biletyna.pl kup karnet na biletyna.pl

  • 04.08 wtorek
  • 19:00 Scena NCK
  • czas trwania: 45 min

PO SPEKTAKLU: rozmowa z artystkami

TWÓRCY_CZYNIE:

Reżyseria, choreografia, wykonanie: María del Mar Suárez, La Chachi

Kompozycja, przestrzeń dźwiękowa i wokalna: María del Mar Suárez, La Chachi

Śpiew: Lola Dolores

Reżyseria światła: Azael Ferrer

Kostiumy i scenografia: María del Mar Suárez, La Chachi

Produkcja: Inés Lambisto

Identyfikacja wizualna: Carmen Moreno

Wideo: Yolanda Montiel

 

O SPEKTAKLU:

Dwie kobiety jedzą pestki słonecznika – w parku, przed domem, na podwórku. Dzielą wspólną codzienną przestrzeń, rozmowę i intymność ciszy. Nagle śpiew i taniec przerywają zwyczajność i wprowadzają magię. W zawieszonym, tajemniczym czasie rodzi się choreografia – najpierw jako subtelny wir, który z czasem staje się tornadem. Dźwięk stukających obcasów narzeka i śmieje się bez końca. Pieśń, która nie ustaje, wzbija się ku górze i oplata przestrzeń.

Taranto to styl flamenco wywodzący się z górniczych terenów Almeríi. W swojej pierwotnej formie jest to cante – śpiew prosty, surowy, pozbawiony akompaniamentu gitarowego, zrodzony z potrzeby wolności i nieskrępowanego wyrazu. W tym sceniczno-badawczym utworze tancerce María del Mar Suárez oraz wokalistce Lola Dolores towarzyszy nagość – symboliczna i dosłowna – z którą eksperymentują. Z szacunkiem dla struktury tradycyjnego tablao poszukują możliwości spotkania tańca i cante, by zrobić miejsce dla przypadku i przemiany. Z ciszy, bez instrumentów, rodzi się rozmowa między głosem a ciałem, w której to, co nieplanowane, staje się częścią języka.

Wezwanie do tańca współbrzmi z quejíos (zawodzeniami) taranto, pozwalając choreografii rozwijać się poprzez wzajemne przenikanie i chłonąć wszystko, co rodzi się z tańca i śpiewu. W języku scenicznym opartym na nowych dramaturgiach artystki badają ciało oraz potencjał zaskoczenia, jaki niesie nagie cante. Nie szukając ostatecznych odpowiedzi, otwierają przestrzeń dla niepokornych gestów, humoru i przypadku. Taniec i cante zmieniają się, nie tracąc swojej spójności; przyjmują te przesunięcia – jak w życiu – i tańczą dalej.

Fot. Piotr Jaruga